Strynø zaczyna się już na wodzie, podczas rejsu promem z Rudkøbing. Gdy schodzisz na ląd, port jest zarazem miejscem przybycia i miejscem, w którym warto się zatrzymać, a stąd wszędzie jest blisko: do wsi, pól, wybrzeża i archipelagu. Wyspa najlepiej nadaje się na spokojniejszą wersję wycieczki: pieszo, rowerem albo z tyloma przerwami, by zauważyć to, co nie krzyczy o uwagę.
W starej wsi drogi zbiegają się przy drzewku majowym, dużym maszcie flagowym w centrum miejscowości. Co roku jest ono malowane, ozdabiane wieńcami i stawiane w jedną z majowych sobót. To lokalny szczegół, który mówi coś o Strynø: miejscu, gdzie wspólnotę wciąż widać w przestrzeni ulic, nawet w dniu, gdy wyspa wydaje się całkiem cicha.
Blisko portu znajduje się Øhavets Smakke- og Naturcenter, gdzie przyroda i historia kulturowa Archipelagu Południowofiońskiego są prezentowane między innymi poprzez wystawę, edukację przyrodniczą i aktywności na wodzie. Smakkejoller należą do opowieści o żegludze między wyspami i nadają archipelagowi bardziej namacalną historię niż zwykłe spojrzenie na wodę.
Jeśli chcesz wyjść w teren, znajdziesz tu Sporet på Strynø. Trasa prowadzi przez tereny prywatne, po których poruszasz się pieszo jako gość, a jej części mogą być wydeptaną ścieżką o zmiennej dostępności w zależności od pory roku i roślinności. Właściwie dobrze pasuje to do wyspy: nie wszystko jest tu wypolerowane i właśnie dlatego odległość między portem, wsią a otwartym krajobrazem wydaje się krótka.