Kościół w Ølgod leży w zachodniej części Ølgod i na pierwszy rzut oka wydaje się prosty: masywny, romański kościół z granitu z apsydą, prezbiterium i nawą. Najlepiej jednak poznaje się to miejsce, gdy podejdzie się blisko murów. Bloki granitowe nie są tylko materiałem budowlanym; pokazują rzemiosło, które źródła podkreślają jako wyjątkowo staranne.
Po wschodniej stronie znajdują się najbardziej opowiadające o historii detale kościoła: wyrzeźbiona męska głowa i motyw lwa. Można je odczytywać jako symbole chrześcijańskie, ale lokalnie łączone są też z legendą o chłopie z Hejbøl, który miał walczyć z potworem w kościele. Tu na jednej ścianie spotykają się kamień, wiara i lokalna wyobraźnia.
Wnętrze kościoła ma kilka rzeczy wartych odnalezienia, bez zamieniania wizyty w długą lekcję historii sztuki. Mosiężna chrzcielnica jest jednym z rzadkich elementów wyposażenia, a dawne pańskie ławki z Lindbjerggård wyraźnie zaznaczają społeczny podział w przestrzeni.
Warto też zwrócić uwagę na mały otwór w ścianie między nawą a prezbiterium. Prawie wygląda jak przypadkowe wybranie, ale najpewniej wiąże się z pańskimi ławkami i widokiem na nabożeństwo przy ołtarzu.
Cmentarz nie jest tylko ramą dla starego budynku. Wprowadzono tu bardziej zielone zarządzanie, między innymi bardziej dziką trawę, kwiaty, budki dla ptaków i wydzieloną strefę przyrodniczą. Granit średniowiecza stoi więc obok współczesnej idei większego życia między grobami.
Chrzcielnica kościoła w Ølgod została odlana ze spiżu w 1455 roku i należy do najbardziej wyrazistych średniowiecznych śladów w kościele. Duże spiżowe chrzcielnice są dość rzadkie, a ta ma 74 cm wysokości i czaszę o średnicy 66 cm, podtrzymywaną przez cztery postacie w długich szatach.
Zwróć szczególną uwagę na świętego Wawrzyńca na boku czaszy: diakona z rusztem i otwartą sakiewką. Motyw ten łączy opowieść o męczeństwie, troskę o ubogich i katolicką przeszłość kościoła w jednym małym, nieco surowym szczególe.