Kościół Bejsnap leży wysoko w północnej części cmentarza, a zwiedzanie najlepiej niemal zaczynać od południa. Tutaj krajobraz się otwiera, a mały ceglany kościół wyraźnie odcina się na tle otwartej przestrzeni, zamiast kryć się za zabudową.
Cmentarz jest odgrodzony różnie w zależności od strony: bukowe żywopłoty od zachodu, północy i wschodu, natomiast od południa znajduje się mur i widok na okolicę. Dzięki temu miejsce łatwo odczytać jako mały kościół, który nadal ma bezpośredni związek z krajobrazem, dla którego został zbudowany.
Budynek jest neoromański, z prezbiterium, nawą, kruchtą od południa oraz małą wieżyczką na dachu z iglicą nad zachodnim krańcem. Nie jest to duży kościół parafialny, lecz kościół filialny, a właśnie jego skala stanowi część charakteru tego miejsca.
Jeśli wnętrze kościoła jest otwarte, warto zwrócić uwagę na dekorację ołtarza: „Dobry pasterz” Joakima Skovgaarda znajduje się w złoconej secesyjnej ramie autorstwa Augusta Johnsena. Oryginalny krucyfiks wisi dziś na północnej ścianie nawy.
Kościół zazwyczaj ogląda się z zewnątrz. Jeśli na cmentarzu jest personel, można zapytać, czy otworzą drzwi; zwykle chętnie to robią. Na cmentarzu znajdują się też luźne krzesła, które można przestawić w słoneczne miejsce.